
Ma w swojej ofercie, do dyspozycji narciarzy i deskarzy, 110 km tras na wyznaczonych szlakach oraz mnóstwo tych pozatrasowych. Zakazu jazdy poza szlakami nie widziałem.

Szerokie areały do dyspozycji narciarzy
Heh, najwyższy zatem czas, opisać już sam ośrodek i jego trasy.

Mapa ośrodka
W Nassfeld jazdę na nartach można rozpocząć w dwóch miejscach. W Tropolach znajduje się olbrzymi parking dla samochodów i autobusów skąd zabrani zostaniemy stylizowanym na pociąg pojazdem, pod dolną stację gondolek. Te, jadące po bardzo długiej linii a zwane "Millenium Express" (łączna długość 6 km) zabierają kilkanaście osób w tym 8-10 na siedząco. Ci którzy znajdą się w tym miejscu w czasie ferii czy też w weekendy między godz. 10.30 a 11.30 (spóźnialscy) muszą też liczyć się z odstaniem w kolejce do "kolejki" nawet dłużej niż 20 minut. Takie są, niestety, uroki stacji początkowych. Drugim miejscem startowym do przygody po stokach tego ośrodka jest Trogl, z tym że aby tutaj się dostać, pierwej jedziemy bardzo długą serpentyną pod górę. Tutaj także jest zdecydowanie mniej miejsc parkingowych ale kłopotów ze znalezieniem, wolnego miejsca nie mieliśmy. Tutaj także, (trochę powyżej Trogl) na przełęczy Nassfeld (stąd nazwa ośrodka), usytuowane jest osiedle zwane Sonnenalpe gdzie znajdziemy kilkanaście pensjonatów dla tych którzy chcą być jak najbliżej stoku.

Widok z Gartnerkofel na trasy z Madritsche do Trogl, na Sonnenalpe i
przełęcz Nassfeld i parkingi
Centralnym punktem ośrodka jest szczyt Madritsche (1919 m npm) do którego zawiezie nas tak gondolka z Tropolach jak również krzesełko z Trogl czy Nassfeld oraz dwa inne z Mossern czy Sonnleitin.

Widok na Madritsche od strony Tressdorfer
To dosłowne centrum, gdzie w restauracji położonej na "plateau" znalezienie miejsca siedzącego, zwłaszcza w porze obiadowej, jest doprawdy trudne. Tamże można też zrobić sobie, bliskim czy znajomym zdjęcie, na "Photo point" i rozesłać netem po świecie.
Wybór tras w Nassfeld jest w pewnym stopniu uzależnione od miejsca w którym zaczynamy nartowanie rano, to znaczy można w ciągu dnia pojeździć po wszystkich trasach ale na koniec musimy wylądować w miejscu startu.
Zacznijmy jednak jazdę. Po wjechaniu gondolką z Tropolach która po drodze ma dwie stacje pośrednie (nie musimy wysiadać z gondolek) znajdziemy się na plateau Madritschen. Tutaj podejdziemy kilkadziesiąt metrów po niemal płaskim terenie i zjedziemy trasą nr 23 (czerwoną) lub 23a (niebieską) które przebiegają tuż obok siebie i na koniec się łączą.

Trasa nr 4 a w oddali widok na warianty trasy nr 40 i 27 (po
prawej) oraz trasy 23 i 21 (po lewej). Widoczne też osiedle Sonnenalpe
Uwaga !!!, na odcinku tej trasy znajduje się punkt pomiaru prędkości zjazdu i możemy się dowiedzieć jak mocno rozwichrzyliśmy włosy o ile jedziemy bez kasku i czapki, no i posiadamy włosy

Wjazd na Gartnerkofel wyciąg nr 1. Pod krzesełkiem "Snowpark"

Górna stacja wyciągu nr 1 oraz wyciągu nr 6 (po lewej), początek
trasy nr 1 (za plecami) oraz widok na trasę nr 4 (dalszy plan) a także
dla wielu narciarzy start do "off piste"
a stamtąd na drugą stronę trasą nr 7 w dół gdzie będą dwie dolne stacje krzesełek 6-o osobowych, "Garnitzen I" i "Garnitzen II"te pierwsze nosi nr 6 a drugie 7. Wsiądźmy zatem na nr 7 i wjedźmy pod szczyt Garnitzen. Tamże po zejściu z kanapy skręcamy w prawo, na stromy i przepięknie wyeksponowany początkowy fragment trasy nr8 lub w lewo na trasę nr 9 która w końcowej części idzie sporym trawersem.

Początek tras nr 8 i 9. Górna stacja "Garnitzen II"
Dojeżdżamy znów do dolnej stacji nr 6 i 7, wsiadamy na krzesełko nr 6 by udać się znów w stronę Gartnerkofel.

Trasa nr 7 i wyciąg "Garnitzen I"
Znalazłwszy się ponownie w tym miejscu, możemy zjechać do Trogl albo trasą nr 4 która dwukrotnie rozdziela się na osobne jakby trasy i ponownie łączy albo (kolejny wariant) podjechać jeszcze do góry króciutkim 4-o osobowym krzesełkiem nr 4 stromo pod górę tuż obok także krótkiej ale stromej trasy nr 6 i rozpocząć jazdę w dół trasą nr 1 zwanej też wśród znajomych jako "Stara Niemra". Etymologii nazwy nie pamiętam ale jakoś się Nam to wcale a wcale utrwaliło. Obie trasy tak nr 1 jak i nr 4 mają po blisko 3,5 km długości każda i są jednymi z lepszych w tym ośrodku. Warto jeździć nimi w pierwszych godzinach, bo mają wystawę południowo-zachodnią i wraz z upływającym czasem i przy słonecznej pogodzie, jaka tam najczęściej bywa, śnieg robi się coraz bardziej miękki oraz zaczynają się tworzyć muldy.
Znaleźliśmy się zatem ponownie w Trogl i stąd wyjeżdżamy w stronę Madritsche ale trochę poniżej, na Tressdorfer, krzesełkiem 4-o osobowym nr 25. Tu możemy znów jechać w stronę Trogl łącznikiem nr 24 lub 29 na dół do Sonnenalpe i wrócić na Madritsche krzesełkiem nr 10 albo pojechać w dół po obu stronach kolejnego krzesełka 4-os nr 24, trasami nr 50 i 51. Bardzo polecam te obie te trasy bo są w znakomityum stanie w porze południowej i wczesno-popołudniowej (a także późniejszej) gdyż są skierowane w stronę północną a spora część jest zasłonięta lasem, rzadkim bo rzadkim ale lasem. Te trasy mają po ok. 3 km długości a narciarzy na nich wyjątkowo mało jak na tak uznany ośrodek.
Wracamy na Tressdorfer wyciągiem nr 24 i zjeżdżamy łącznikiem nr 29 (lub 24) a potem trasą 23 do kanapy nr 10 i wjazd na Madritsche, skąd z kolei trasą 63, momentami całkiem stromą, wzdłuż podgrzewanej 6-o osobowej krytej kanapy nr 10 w stronę Mossern albo wprost z górnej stacji kanapy nr 24 niebeieskim łącznikiem nr 64 do trasy nr 63 albo trasą nr 60 o wspaniale wyeksponowanym początku jej przebiegu i ze znakomitą panoramą. Jednak by pojechać dalej w dół, do Tropolach, musimy najpierw wjechać do góry.

Trasy w dół z Madritschen do Mossern. Najwyżej po grzbiecie niewidoczna trasa nr 63, najniżej trasa nr 60 oraz pośrodku mnóstwo łączników obu tras.

Widok na Mossern, zjeżdżamy na dól trasą nr 60, po lewej widać końcowy fragment trasy nr 63. Na wprost orczyki i trasy nr 65 i 70 a po prawej stronie szczyt Trogkofel i od niego trochę na lewo, górny odcinek trasy 70 i czarnej 75.


